W naszym poprzednim artykule dotyczącym ugody podatkowej jako instrumentu alternative dispute resolution wskazywaliśmy, że zapowiadane rozwiązanie może istotnie zmienić logikę prowadzenia sporów podatkowych – dziś możemy już odnieść się do konkretnych przepisów, bo 4 maja 2026 r. projekt ustawy trafił do Rządowego Centrum Legislacji.

(Dalsza część artykułu pod materiałem wideo)


Zobacz film: Jak zarządzić kontaktami z organami podatkowymi

Komunikacja z urzędem skarbowym – zasady, ryzyka i dobre praktyki

Czy można rozmawiać z urzędnikiem skarbowym bez stresu? Jak odpowiadać na wezwania organów podatkowych, nie narażając siebie i firmy na niepotrzebne ryzyko? W trzecim odcinku „Spornych Śród” omawiamy kluczowe zasady skutecznej i bezpiecznej komunikacji z administracją skarbową.


Od założeń do projektu – czy kierunek się utrzymał?

Projekt w istotnej mierze potwierdza wcześniejsze założenia, o których pisaliśmy. Ugoda podatkowa została zaprojektowana jako dobrowolne, konsensualne narzędzie służące zapobieganiu sporom oraz ich wcześniejszemu zakończeniu. Nie jest to zatem kolejny formalny tryb postępowania, lecz raczej próba wprowadzenia do prawa podatkowego elementów dialogu i współpracy – i to należy ocenić pozytywnie.

Jednocześnie projekt bardzo wyraźnie wyznacza granice tej współpracy. Ugoda nie może prowadzić do obliczenia wysokości zobowiązania podatkowego – ten element pozostaje zdeterminowany przepisami prawa. Przedmiotem uzgodnień może być wyłącznie sposób wykonania obowiązku, a więc w szczególności warunki jego spłaty.

Wyraźnie wybrzmiewa też akcent fiskalny. Ugoda nie jest rozwiązaniem neutralnym – ma być dopuszczalna tylko wtedy, gdy jest korzystniejsza niż standardowe działania organu. W tym sensie projekt stawia tezę, że współpraca z podatnikiem może być dla państwa bardziej efektywna niż klasyczne instrumenty egzekucyjne.

Zakres ugody

Zakres zastosowania ugody został określony stosunkowo precyzyjnie i jednocześnie dość ostrożnie. Instytucja ta odnosi się wyłącznie do zobowiązań już istniejących, a konkretnie do zaległości podatkowych. Nie jest więc narzędziem planowania podatkowego ani uprzedniego kształtowania sytuacji podatnika – jej funkcja ma charakter naprawczy i wygaszający spór.

Równie istotne jest to, że ugoda obejmuje jedynie te elementy stosunku podatkowo-prawnego, które pozostają w dyspozycji organu. W praktyce chodzi o sposób wykonania zobowiązania – jego rozłożenie w czasie, elastyczność warunków płatności czy ograniczenie dolegliwości związanych z zaległością. Sam obowiązek podatkowy, jego podstawa i wysokość pozostają poza zakresem negocjacji.

Z punktu widzenia podmiotowego projekt przyjmuje szerokie podejście – ugoda ma być dostępna nie tylko dla przedsiębiorców, lecz również dla innych podatników i zobowiązanych. Jednocześnie jednak wprowadzono wyraźny filtr rzetelności. Instytucja ta została pomyślana jako narzędzie dla podmiotów działających w dobrej wierze, które znalazły się w trudnej sytuacji i chcą ją rozwiązać we współpracy z organem. Wykluczone są natomiast sytuacje, w których mamy do czynienia z nadużyciem prawa, brakiem realnej woli wykonania zobowiązania czy zagrożeniem interesu publicznego.

Procedura – od wniosku do (ewentualnego) porozumienia

Procedura prowadząca do zawarcia ugody została zaprojektowana jako stosunkowo elastyczna, choć poprzedzona etapem selekcji. Każdy wniosek podlega wstępnej kontroli formalnej oraz ocenie dopuszczalności. Już na tym etapie organ bada, czy w ogóle istnieje przestrzeń do zastosowania tej instytucji – zarówno pod kątem przesłanek pozytywnych, jak i braku przesłanek negatywnych.

Dopiero pozytywna ocena otwiera fazę uzgodnień, która stanowi istotę całego mechanizmu. Uzgodnienia mają charakter negocjacyjny, a ich celem jest wypracowanie rozwiązania, które będzie jednocześnie zgodne z prawem, wykonalne i racjonalne ekonomicznie.

Nie jest to jednak proces symetryczny w pełnym znaczeniu. Ostateczna decyzja o zawarciu ugody należy do organu, który musi ocenić zgodność ustaleń z interesem publicznym i efektywnością fiskalną. Brak porozumienia kończy procedurę i prowadzi do powrotu do standardowych trybów działania administracji.

Co można uzgodnić – a czego nie

Treść ugody została w projekcie wyraźnie ukierunkowana na praktyczne aspekty wykonania zobowiązania. Możliwe jest w szczególności rozłożenie zaległości na raty, odroczenie jej płatności czy określenie szczegółowego harmonogramu spłat. Ustawodawca dopuszcza również ograniczenie dolegliwości finansowych związanych z zaległością, co może mieć istotne znaczenie dla podatników znajdujących się w trudnej sytuacji płynnościowej.

Jednocześnie projekt wprowadza jednoznaczne ograniczenia. Niedopuszczalne są rozwiązania ingerujące w wysokość zobowiązania, sprzeczne z prawem lub naruszające zasady równości opodatkowania. Ugoda nie może także prowadzić do obejścia prawa ani utrwalać stanu niezgodnego z przepisami.

Warto jednak podkreślić, że dopuszczalna pozostaje pewna przestrzeń interpretacyjna – w szczególności tam, gdzie istnieje niepewność co do ustaleń faktycznych. To właśnie w tym obszarze ugoda może pełnić rolę realnego instrumentu rozwiązywania sporów.

Kluczowe skutki zawarcia ugody

Zawarcie ugody wiąże się z bardzo istotnymi skutkami, które decydują o atrakcyjności tej instytucji. Po pierwsze, prowadzi ona do stabilizacji sytuacji podatnika – sposób wykonania zobowiązania zostaje określony w sposób wiążący, a wykonywanie ustaleń chroni przed dalszą eskalacją działań organu.

Po drugie, ugoda ogranicza dolegliwości finansowe związane z zaległością. Projekt przewiduje bowiem mechanizmy zmniejszenia kosztów, w tym odsetek oraz wyłączenia niektórych negatywnych konsekwencji związanych z naruszeniem obowiązków podatkowych, o ile podatnik realizuje ustalenia.

Po trzecie, ugoda ma charakter definitywny. Jej prawidłowe wykonanie prowadzi do ostatecznego zakończenia sprawy podatkowej w zakresie nią objętym. W tym sensie stanowi ona instrument zamykania sporów, a nie ich etapowego rozwiązywania.

Co jeśli ugoda nie zadziała?

Projekt nie pomija również scenariusza, w którym ugoda nie zostanie zawarta albo nie zostanie wykonana. W przypadku braku porozumienia procedura ulega zakończeniu, a sprawa wraca na standardową ścieżkę postępowania lub kontroli.

Znacznie dalej idące skutki przewidziano w przypadku niewykonania ugody. Jej wygaśnięcie prowadzi do utraty wszystkich korzyści wynikających z jej zawarcia i powrotu do ogólnego reżimu prawa podatkowego. Organ odzyskuje pełnię kompetencji, w tym możliwość prowadzenia egzekucji, naliczania odsetek i stosowania środków przymusu. Warto przypomnieć, że na tym etapie organ dysponuje już pełnym zakresem informacji na temat sprawy, ponieważ obie strony dążyły do konsensusu.

Co istotne, projekt przewiduje także ograniczenia w zakresie ponownego skorzystania z tej instytucji. Wnioski dotyczące tej samej sprawy, oparte na tych samych okolicznościach, są co do zasady niedopuszczalne. Rozwiązanie to ma zapobiegać instrumentalnemu wykorzystywaniu procedury.

Istotna zmiana systemowa: brak kontroli sądowej

Jednym z ważniejszych elementów projektu jest to, że takich ugód nie będzie można zaskarżać do sądu administracyjnego. Wynika to z założenia, że ugoda to wspólne porozumienie podatnika i urzędu, a nie decyzja jednostronnie narzucona przez organ.

Rozwiązanie to ma zapewnić trwałość i stabilność ustaleń, eliminując ryzyko ich późniejszego podważania. Jednocześnie oznacza ono istotne przesunięcie odpowiedzialności na etap zawierania ugody. To organ musi zadbać o jej zgodność z prawem, a podatnik – decydując się na jej zawarcie – w praktyce akceptuje ograniczenie możliwości późniejszej weryfikacji sądowej.

Czy ugoda zmieni praktykę sporów podatkowych?

Projekt niewątpliwie wprowadza nowy element do systemu prawa podatkowego, który może w przyszłości zmienić sposób prowadzenia sporów. Możliwość wcześniejszego ich zakończenia, ograniczenie kosztów oraz wprowadzenie elementu negocjacji stanowią realną wartość dodaną.

Jednocześnie trudno nie dostrzec jego ostrożnego charakteru. Liczne przesłanki odmowy, akcent na interes fiskalny oraz szeroka uznaniowość organów powodują, że praktyczne znaczenie ugody będzie zależało od sposobu jej stosowania. Może ona stać się efektywnym narzędziem dialogu, ale równie dobrze może pozostać rozwiązaniem wykorzystywanym w ograniczonym zakresie.

Projekt zakłada odroczone wejście w życie oraz jego pilotażowy charakter. Oznacza to, że ustawodawca sam dostrzega potrzebę obserwacji i ewentualnej korekty przyjętych rozwiązań. Z perspektywy praktyki najistotniejsze będzie jednak to, jak instytucja ta zostanie wdrożona i czy znajdzie realne zastosowanie w relacjach między podatnikami a administracją. To właśnie praktyka zdecyduje, czy ugoda stanie się istotnym elementem systemu, czy jedynie jego uzupełnieniem.

Ostateczny sukces tej instytucji będzie zależał nie tyle od samej konstrukcji normatywnej, ile od praktyki jej stosowania. To ona pokaże, czy ugoda stanie się rzeczywistą przestrzenią dialogu i kompromisu, czy pozostanie rozwiązaniem stosowanym z dużą ostrożnością.