Robotyzacja to przyszłość, a polscy przedsiębiorcy potrzebują impulsu, aby odważniej inwestować w nowoczesne technologie. Właśnie dlatego do Sejmu trafił poselski projekt nowelizacji ustaw o PIT i CIT, który może całkowicie odmienić sposób, w jaki przedsiębiorcy korzystają z ulgi na robotyzację.

 
Co proponują posłowie? Dwie kluczowe zmiany:

  1. Likwidacja przepisu wygaszającego ulgę z końcem 2026 roku, czyli brak daty końcowej stosowania ulgi.
  2. Podniesienie wysokości dodatkowego odliczenia od podstawy opodatkowania w ramach ulgi z 50% do 100% kosztów uzyskania przychodów poniesionych na robotyzację.

 

Dlaczego to ważne?

W uzasadnieniu projektu czytamy jasno: Polska znajduje się znacznie poniżej średniej unijnej pod względem robotyzacji. Według danych z 2023 roku, w naszym kraju przypadało zaledwie 78 robotów przemysłowych na 10 tys. pracowników zatrudnionych w przemyśle, podczas gdy średnia dla Unii Europejskiej wynosiła 208. Dla porównania, w Niemczech wskaźnik ten sięgał aż 415, w Czechach 207, a na Słowacji 201 jednostek. Taki dystans do średniej unijnej nie wynika jedynie z ograniczeń kapitałowych, ale również z braku silnych, trwałych impulsów inwestycyjnych. Dotychczasowa ulga na robotyzację - choć dobrze przyjęta, pozwalała na odliczenie tylko 50% kosztów poniesionych na robotyzację i była ograniczona czasowo do 2026 r., co nie sprzyjało długoterminowemu planowaniu.

Projektodawcy zwracają uwagę, że dotychczasowa konstrukcja ulgi - z limitem 50% i ograniczeniem czasowym - nie była wystarczająco silnym bodźcem inwestycyjnym, zwłaszcza w porównaniu do bardziej korzystnej ulgi B+R, gdzie poziom odliczeń sięga nawet 200%. Dlatego zaproponowane zmiany - podniesienie poziomu ulgi do 100% oraz rezygnacja z ograniczonego terminu jej obowiązywania - mają na celu nie tylko wyrównanie warunków wsparcia dla różnych typów innowacyjnych inwestycji, ale przede wszystkim stworzenie realnego impulsu rozwojowego dla przedsiębiorstw planujących automatyzację i robotyzację procesów produkcyjnych.

 

Większe nakłady na robotyzację to szansa dla gospodarki

Pełne odliczenie wydatków na robotyzację od podstawy opodatkowania to potężna zachęta inwestycyjna, która według wnioskodawców:

  • obniży koszty operacyjne firm,
  • poprawi warunki pracy i bezpieczeństwo (mniej pracy fizycznej w trudnych warunkach, mniej wypadków),
  • zwiększy produktywność i jakość produkcji,
  • wzmocni konkurencyjność polskich przedsiębiorstw na rynku międzynarodowym,
  • a w dłuższym horyzoncie – pobudzi rozwój sektora nowych technologii i wzrost gospodarczy.

W efekcie robotyzacja może stać się jednym z głównych motorów modernizacji polskiej gospodarki, a ulga - kluczowym narzędziem wspierającym ten proces nie tylko na papierze, ale w rzeczywistości.
 

Od kiedy?

Nowe, korzystniejsze zasady mają obowiązywać od 1 stycznia 2026 roku, co - jak zaznaczają posłowie - da firmom czas na przygotowanie i zaplanowanie inwestycji.
 

Nasza ocena? Zdecydowanie na TAK!

To bardzo pozytywna i długo wyczekiwana propozycja. Ulga na robotyzację była do tej pory niedoceniana, m.in. przez ograniczenia czasowe i poziom odliczenia. Zwiększenie odliczenia do 100% i brak daty końcowej obowiązywania ulgi może uczynić ją realnym narzędziem wsparcia innowacji i modernizacji przemysłu.

Warto śledzić ten projekt - jeśli wejdzie w życie, rok 2026 może być przełomem dla robotyzacji w Polsce.